Aktualnie samochód stoi na podpórkach, bez kół. Koła , tzn felgi są u majstra w regeneracji. O tym wkrótce będzie post.
Mam teraz możliwośc poczyszczenia zacisków, przeglądu zawieszenia i przypomniałem sobie że teraz jest dobry moment by sprawdzić czy miałem rację z blachą nad dyfrem. Nie miałem.
O dziwnym hałasie (dzwonieniu) podczas jazdy wspominałem kilka razy. Było o tym tutaj i ostatnio tutaj, gdzie właśnie zasugerowałem blachę nad dyfrem.
Blachę sprawdziłem, nie dzwoni i jest solidnie zamocowana. Ale oświeciło mnie i zwróciłem uwagę na katalizatory. Okazało się, że lewy katalizator dzwonił! Dokładnie to blacha, która jest do niego przyspawana. W tym lewym kacie spawy się upaliły i blacha dzwoniła. Blachę oderwałem i powinno być dobrze. Sprawdzę przy okazji najbliższej przejażdżki.
Tutaj filmik:











