poniedziałek, 21 września 2015

TPMS


Czyli czujniki ciśnienia w kołach. Od zakupu jeżdżę z zapaloną kontrolką. Postanowiłem coś z tym zrobić. Zakładałem opcję, że Piotr zakładając nowe koła nie przypisał ich do komputera auta. Dlatego pojechałem to zrobić. Facet,  serwisu, ubrany jak na wyjście do restauracji wziął programator i zabrał się za programowanie. Kalecząc i dukając angielską instrukcję próbował zadziałać. Widać, że nie używa urządzenia zbyt często a ponoć tylko on zna się na tym sprzęcie w firmie. 🙈
No w każdym razie po kilkunastominutowej walce udało się sprzęt ujarzmić. Diagnoza: czujniki działają na częstotliwości USA a samochód w wersji europejskiej działa na częstotliwości innej. Zatem trzeba wymienić czujniki na europejskie. To nie priorytet i czujniki sobie poczekają.
A przy okazji okazało się że czujnik prawego tylnego koła jest uszkodzony i programator go nie wykrywa.
W Stanach czujniki są po $35 za oryginały a w lokalnym serwisie właściciel serwisu oferuje mi programowalne uniwesalne czujniki za 190zł/szt z gwarancją, że jak coś będzie nie tak to nie muszę ich kupować.
Oferta warta zastanowienia ;)

wtorek, 15 września 2015

NYC!

Decyzja podjęta! Mówiąc w skrócie, lecimy do Nowego Jorku. Tak spontanicznie, nagle i nieoczekiwanie zdecydowaliśmy się na ten krok. Nie pierwszy nasz to wyjazd do ukochanego miasta, ale pierwszy z Lennym, 7-miesięcznym synkiem. Paszport wyrobiliśmy mu gdy skończył 2 miesiące, a od września ma wizę amerykańską.
Poza tym porę wyjazdu mamy dokładnie w czasie naszej przeprowadzki z miasta A do miasta B :)
Bilety kupiliśmy w sobotę, a w poniedziałek znalazł się klient na mieszkanie, po półtora roku sprzedaży.
Ale widocznie tak miało być. Pewnie nie podjęlibyśmy decyzji o podróży, gdybyśmy wiedzieli że będziemy się w tym czasie przeprowadzać.
Damy radę ze wszystkim.
Nooo, a przy okazji Cadillacowi kupi się co nieco. Szykuje listę zakupów :)



sobota, 12 września 2015

Prawdziwy test

85164 km

Jak by nie patrzeć, Caddy używany jest sporadycznie. Mamy go ponad pół roku a przejechaliśmy nim zaledwie 3tyś km. Dla mnie to trochę za mało i właśnie dlatego postanowiłem, że na wakacyjny wyjazd pojedziemy Cadillac'iem.
Nie planowaliśmy żadnego poważnego wyjazdu gdzieś na południe Europy ale łączny wakacyjny dystans prawie 1000 km miał być największym w naszym wspólnym byciu.
Załadowaliśmy auto porządnie, łącznie z rowerem na dachu i ruszyliśmy. Złożyło się tak, że akurat panowały ponadprzeciętne upały. I właśnie klimatyzacja okazała się najsłabszym punktem auta.
Musimy koniecznie zrobić tylną klimatyzację, bo skoro nawet Kate nie dawała rady to musiało być słabo.
Spalanie z rowerem na dachu wyniosło 14l/100km. Liczyłem że będzie mniej. Na miejscu jak i w trasie wszystko było cacy. Komfort jazdy, film, muzyka i fajna pogoda umilały podróż.
Po powrocie z wakacji odwieźliśmy autko do jego miejsca postoju. Przez to mogliśmy jeszcze przejechać się autostradą już bez roweru na dachu.
Prędkość przelotowa 120/h, brak świstu powietrza wywołanego wcześniej przez rower i mniejsze spalanie wynoszące 11l/100km. Miłe zwieńczenie wakacyjnej przejażdżki :)


sobota, 5 września 2015

Spryskiwacze reflektorów

Będąc u Filipa w sprawie czujników cofania, wspomniałem, by zobaczył czemu nie działają spryskiwacze reflektorów.
Po pierwsze, Filip nie sprawdził tego bo nie zdążył czy zapomniał, never mind.
Po drugie, właściwie najważniejsze, to spryskiwacze działają :)
Okazało się, że zawsze gdy je sprawdzałem i stwierdzałem niesprawność robiłem ciągle ten sam błąd. Za każdym razem robiłem próby bez włączonych świateł, co jest warunkiem działania spryskiwaczy. Rozwiązanie odkryłem niedawno i to przez przypadek :)