wtorek, 19 lutego 2019

Good news!

101955 km

Przez tydzień dużo się zadziało.


Lampę wysłałem do regeneracji we wtorek kurierem, w środę już była naprawiana.
Inny kurier z kolei przywiózł kupiony moduł z Corsy.
W czwartek miałem lampę już u siebie, zgodnie z obietnicą :) Szybkie sprawdzenie, lampa świeci jak nowa! Kosztowało 150 zł.



Teraz mogłem zamontować z powrotem lampę. Jednak przykręciłem ją tylko jedną nakrętką - górną, aby w razie ponownej awarii nie trzeba było znowu demontować parownika i tylnej sekcji klimy. Trzyma się mocno i stabilnie.


Pojechałem wczoraj ( w poniedziałek ) do Jarka na montaż klimy. Przy okazji sprawdzenie szczelności układu. Jest szczelny! 15 atmosfer na próbę nie wykryło nieszczelności. Załadowany czynnik, auto przygotowane na sezon pod kątem chłodzenia. I tutaj również miła niespodzianka. Cena czynnika spadła na tyle że za czynnik i robociznę ( demontaż i montaż klimy oraz napełnienie ) zapłaciłem 220 zł! 





Z dnia na dzień udało się naprawić moduł parkowania. Skorzystałem z usługi SQS na Sienkiewicza. Konkretnie i na temat, 80 zł później moduł był gotowy.



Miałem lampę, miałem podłączoną klimę, miałem naprawiony moduł, można składać.





Nie skończyłem na tip-top. Zawiozłem jeszcze dwa plastiki wnętrza do klejenia. Kilka mocowań klipsów są połamane i dam od razu do naprawy by były porządnie zamontowane.
Tutaj przyjdzie mi czekać najdłużej. bo facet od plastików ma tyle roboty, że zrobi je dopiero na 2 marca. Nie szkodzi, poczekam :)





Wróciłem do punktu wyjścia. Czujniki parkowania znowu działają, lampa naprawiona i klima napełniona. 
Udało się wszystko zrobić taniej niż zakładałem, i to w dość krótkim czasie.





sobota, 16 lutego 2019

My old headlight sold!

   Tak, udało mi się dość szybko znaleźć kupca na moją starą lampę przednią. Na f-bookowej grupie Cadillaca znalazłem Niemca, który akurat potrzebował kupić dla siebie. Szybko się dogadaliśmy i za 330Euro z wysyłką Niemiec niebawem otrzyma upragnioną lampę a ja będę mieć zwrócone (prawie) środki na zakup tej ładniejszej :)



wtorek, 12 lutego 2019

So, I'm working

101936 km

Nie próżnuję, działam. 
Już wczoraj odrobiłem część lekcji; 

1) Kiedy rozmawiałem z Michałem ze Swarzędza w sprawie naprawy gniazda modułu, ten mówił że kosztować to będzie 150zł. Nie dużo, nie mało. Dodatkowo jeszcze problem że to Swarzędz. 
Jak to ja, pokombinowałem. Kupiłem za 19zł (!) bliźniaczy moduł od Opla Corsy D ( jeszcze bliźniacze są z Fiata Bravo II, Fiata Doblo 12r-, Fiata Ducato 12r- ) jako dawcę gniazda i już kontaktowałem się z firmami w Bydgoszczy które podejmą się transplantacji. Albo SQS na Sienkiewicza albo Finaltech na Błoniu. Zrobią to nie drożej ( a chyba taniej ) niż Michał a będzie to na miejscu i będzie mi łatwiej czasowo dopasować naprawę.




2) Jeszcze wczoraj zabrałem się za rozebranie boczku w bagażniku. Poszło dość sprawnie, mało śrubek a dużo zaczepów i klipsów. W ciągu 20 minut miałem otwarte dojście do skrytych tajemnic bagażnika.



3) Wczoraj też dzwoniłem do Jarka od klimatyzacji i umówiłem się na dzisiaj na demontaż tylnego parownika. Bo aby odkręcić tylną lampę trzeba zdemontować tylną sekcję klimatyzacji (parownik, dmuchawę i całą obudowę ) . Czyli wszystko to, co 3 lata temu montował Filip. O tym było tutaj
Także dziś z rana pojechałem do niego. Opróżnił układ z czynnika i można było zdemontować AUX A/C. Problem był z odkręceniem nakrętek od przewodów klimy, bo się zapiekły. Musieliśmy zdjąć koło, zdjąć nadkole i wówczas uzyskaliśmy łatwiejszy dostęp do śrub i można było nakrętki odkręcić. Kiedyś jarek mówił że prawdopodobnie jest jakaś nieszczelność przy tym parowniku. Jednak wtedy sprawę odpuściłem bo wiedziałem że aby się dostać to trzeba rozebrać pół tyłu. Teraz po wyjęciu tylnej sekcji klimy rozebraliśmy obudowę i mieliśmy parownik na wierzchu. Okazało się że jest czyściutko i suchutko, żadnego wycieku ani sączenia.




4) I również wczoraj skontaktowałem się z kilkoma serwisami regenerującymi lampy LED. Podsumowując; większość odpisała, większość z tych co odpowiedziała to odpisali że tego typu lamp nie naprawiają bo zajmują się reflektorami, jeden serwis który kiedyś wystawiał ofertę naprawy lamp na alledrogo za 250zł to teraz odpisali że koszt naprawy dla SRX "do 550zł" (!) Czyli znając życie i realia to taka kwota by wyszła. I odpisał w końcu jeszcze jeden koleś  z Leszna (mimo że w ogłoszeniu jest Mosina) który zaoferował się że naprawi lampę za 150 zł i udziela 3 miesięcznej gwarancji. No i już wtedy podjąłem decyzję.
A znalazłem go na OLX.


Także dziś w południe miałem dostęp do lampy. Odkręcenie jej to jakieś 2 minuty, po minucie na każdą z dwóch nakrętek :) i wypięcie kostki.
Lampę spakowałem i nadałem paczkę z lampą do regeneracji.



Dawid ( od regeneracji) powiedział że jak dobrze pójdzie to lampa będzie za 3 dni u mnie. Zobaczymy.

Na koniec zrobiłem jeszcze jedną rzecz. Jak już miałem wymontowaną tylną sekcję klimy to zrobił się dostęp do wzmacniacza Bose. On był od zawsze tak zamontowany że podczas jazdy po nierównościach stelaż na którym jest zamocowany strasznie piszczał metalowym dźwiękiem. Zdemontowałem teraz ten stelaż i nakleiłem piankę izolacyjną. Mam nadzieję że już tego pisku nie usłyszę.






Jak na jeden dzień to dużo :)





poniedziałek, 11 lutego 2019

Weekend Trip - several problems

101367 km

Zrobiliśmy sobie wycieczkę weekendową nad morze. Teraz zimą, bo morze zimą jest fajne.
Pojechaliśmy Cadillac'iem co by trochę go przewietrzyć. Pogoda na plusie, o sól drogową nie musiałem się martwić, tak jak i o sliskość. Bo moje letnie Nokiany są naprawdę letnie, spróbowałem jechać w tym roku po śniegu i praktycznie żadnej kontroli.
Więc pojechaliśmy. Spalanie całkiem przyzwoite. W drogę "do" pojechaliśmy autostradą i wyszło 11,5/100, Czyli standard dla cadiego.
Już niemal u celu wyskoczył niespodziewanie komunikat o awarii czujników parkowania. Tzn wyświetliła się informacja jak na foto:


Już się lekko spiąłem. Zajechaliśmy na miejsce i pierwsze co, to dobrałem się do modułu. Wiem gdzie jest i wiem że łatwo się do niego dostać.
Otworzyłem i tu rozczarowanie. Zaśniedziałe konektory gniazda zasilania. Przepalił się pin zasilania



Odrazu go rozłączyłem. Telefon do Michała, speca od elektroniki, konsultacja. Powiedział że może moduł naprawić. I że tak bywa z tego typu modułami. Uspokoił mnie trochę.

Zajechaliśmy na parking koło hotelu i tu drugi Zonk; dyskoteka w tylnej lewej lampie. Widziałem że nie palą się 3 diody, później było 5 nieświecących. Ale teraz to już masakra. Pozycja i Stop błyskają jak głupie.


Tak nie może być. Lampę trzeba zregenerować, bo w takim tempie to padnie całkiem lada chwila.
No nic, jesteśmy na mini wakacjach, więc zacznę działać po powrocie.
Dzień powrotu - trzeci Zonk a nawet dwa.
Brak dźwięku, nie że silnika ale audio/radio/dvd oraz wszystkich kontrolnych, czyli kierunkowskaz, niezapięte pasy, kluczyk w stacyjce. Czyli wszystko to o co caddi zawsze robił wielki hałas. Teraz cisza, nawet iPada nie można słuchać.
A dobił mnie tym dziwnym dźwiękiem z okolic kół. Padało jak wracaliśmy. I zawsze gdy pada to zaczyna być słychać dziwny pisk jakby metal obcierał o metal w ruchu obrotowym. Ale teraz to było słychać strasznie głośno ( może dlatego że radia nie było i nic nie zagłuszało ;) . Ten dźwięk towarzyszy od samego początku przygody z Caddim. Nie zdiagnozowałem do tej pory miejsca, skąd dochodzi. Kiedy w zeszłym roku wymieniałem hamulce to myślałem że problem zniknie, bo sobie ubzdurałem że może to tarcza hamulcowa jak się obraca to obciera o metalową osłonę za nią. Ale okazało się że to nie to. Muszę kiedyś pojechać gdzieś na kanał i przejrzeć wszystko od spodu.

W każdym razie miały być kolejne inwestycje "in plus"/ mody/ tunig/ ledy / cuda/ wianki. Tymczasem mam 3 kroki w tył :/ 
naprawa modułu, regeneracja lampy, rozwiązanie kwestii "no sound", i ten pisk....
Cała wycieczka to około 560 km i spalanie z całej trasy 12,8l/100km.

Update! 
Brak dźwięku rozwiązany; odłączony moduł czujników spowodował brak dźwięku. Podłączyłem z powrotem na chwilę i dźwięk wrócił :). Dzięki Kate za sugestię :*


wtorek, 5 lutego 2019

Headlight disassembly

Postanowiłem poznać bliżej i zobaczyć jak zbudowany jest reflektor SRXa. Zatem musiałem go rozebrać na czynniki pierwsze. Robiłem to pierwszy raz z reflektorem. Popełniłem kilka błędów ale czegoś nowego się nauczyłem.
Nie, bez przesady. Nie odważyłbym się przeprowadzać badań na moim reflektorze. W tym celu kupiłem za grosze uszkodzony i zdekompletowany reflektor na alledrogo. Był bez żarówek, przetwornicy i wiązki. Ale te rzeczy były mi akurat niepotrzebne.

Okazało się że jest to reflektor poliftingowy (od 2007 roku). Ma np gniazdo H7 do żarówki świateł drogowych zamiast HB3A jak było w starszych wersjach. 
Niestety mimo, że mój Cadillac jest poliftingowy to lampy ma starszego typu, z żarówkami HB3A właśnie. Nie mówię o światłach mijania, gdzie w obu wersjach były montowane D1S.


Pierwsze co to interesowało mnie jak zdjąć klosz lampy. Rozgrzałem lampę w piekarniku elektrycznym, 100 st C na 10 minut. To był właśnie największy błąd. Za krótko.
Powinienem wcześniej sprawdzić że klosz jest klejony permasealem. Jest to twardy klej, który wymaga wysokiej temperatury 140 - 150 stopni przez 23 minuty. Ale o tym poczytałem po fakcie.
Skutkiem mojej niewiedzy był fakt, że klosz dał się odkleić ale wymagało to dużej siły i przez to mi pękł w kilku miejscach. Żadna szkoda, bo lampę kupiłem z juz uszkodzonym kloszem.
Nadmienię, że nie ma problemu z rozklejaniem lamp w niższej temperaturze, jeśli zastosowano klej butylowy.






Gdy klosz jest zdjęty, to można wtedy wyjąć przedni duży odbłyśnik (?) tudzież galwanizowaną osłonę plastikową. A pod nią dostęp do śrubek umożliwiających odkręcenie soczewek z odbłyśnikami. 




Odkręciłem cały podzespół z dwiema soczewkami i mogłem wszystko sobie zwymiarować i skatalogować.








Odbłyśniki są w bardzo dobrym stanie ( jak nowe) zatem posłużą jako dawcy części kiedyś :)