112106 km
Korzystając z okazji dostępu do podnośnika kolumnowego i wykorzystując profesjonalne, czyste warunki, postanowiłem zrobić przegląd podwozia i jego stan.
Chciałem ocenić jak przebiega proces korozji na kilkunastoletnim już aucie.
Największy problem jest na malowanych elementach zawieszenia ( tylne wahacze i wspornik podłużny ) oraz podpora silnika (tzw. sanki). Na tych elementach rdza powierzchniowa mocno zagościła i trzeba się tym zająć. A samo podwozie nie jest złe. Najgorzej w miejscach, gdzie był naprawiany. Czyli lewy próg oraz zgrzewy blachy pod tylną kanapą. Na szczęście nie ma (odpukać!) problemu z podłużnicami, i całą z resztą podłogą, jak to w niektórych egzemplarzach zza wielkiej wody.
Poniżej przykłady z destrukcji podłogi:











