111.700 km
Akumulator, że jest na wymarciu, dawał znać już od dawna. Wystarczyło, że samochód stał z tydzień nie odpalany i trzeba było podładować. Sytuacja taka miała miejsce mniej więcej od zimy. Ale zdawałem sobie sprawę że dotychczasowy akumulator ma 6 lat i może wymagać wymiany.
Jednocześnie tak mniej więcej od lata zauważyłem nawrót wcześniej znanego mi problemu. Na rozgrzanym silniku, po krótkim postoju ( typu tankowanie na stacji, zakupy w sklepie) auto ciężko odpala. Tak jakby rozrusznik nie miał siły. Wtedy zaradziłem wymianą rozrusznika na nowy. Było o tym w marcu zeszłego roku tutaj. Czyżby po zaledwie roku padł nowy rozrusznik?
Wczoraj, w końcu, pojechałem kupić nowy akumulator. Wybrałem teraz Tuborg 78Ah 760A. Ale z tradycyjnymi klemami, oczywiście lewy +. Zastosowałem adaptery/przejściówki z klem wkręcanych na zwykłe. Za akumulator zapłaciłem 320zł + adaptery 40zł/2szt
Musiałem trochę się nagimnastykować aby akumulator się zmieścił. Jest trochę większy niż stary Exide. Musiałem podpiłować od spodu plastikową nakładkę podszybia. I w końcu jakoś akumulator się zmieścił. Niestety kabel masowy jest dość mocno naprężony.
Coś wymyślę by to rozwiązać. Ale co nowy AKU to nowy. :) I jeszcze jeden dodatkowy plus z wymiany. Nawet na rozgrzanym, gorącym silniku po nawet chwilowej pauzie, odpala bez żadnego problemu. Bardzo żwawo i pewnie.
Czyli jednak to nie rozrusznik był przyczyną, tylko akumulator.
A przy okazji wymiany akumulatora i korzystając z ładnej pogody, zrobiłem jeszcze małe Spa komory silnika. Z zastosowaniem myjki parowej.