poniedziałek, 22 maja 2017

VII Zlot Samochodów Amerykańskich w Silverado City (Bożejewiczki)

95020 km

Tak jak w zeszłym roku, tak i w tym uczestniczyliśmy w Zlocie Samochodów Amerykańskich i Zabytkowych w Silverado City, w Bożejewiczkach koło Żnina.
W zeszłym roku było super i nie zastanawialiśmy się co do uczestnictwa w tym roku.
Jednak nowy organizator nie podołał przedsięwzięciu i wg nas zlot okazał się klapą. Pomijam już fakt, jak przez rok podupadło miasteczko westernowe w Bożejewiczkach. Wszystko jakby starsze co najmniej o dekadę. Jednak co najbardziej uderzyło to znikoma ilość uczestników. Nadmienię, że w oddalonym o 2 kilometry Żninie w tym samym czasie odbywał się konkurencyjny zlot organizowany przez Marka - organizatora zlotu w zeszłym roku. Nie dogadali się czy pokłócili, ale konkurencją dla siebie byli. Kumple Marka na jednym zlocie, a w Bożejewiczkach drudzy. My wybraliśmy zlot w Bożejewiczkach z uwagi na fajna miejscówę, jaką pamiętaliśmy z zeszłego roku.
W sobotę, około południa byłem gotowy wracać do domu bo 10 czy 15 uczestniczących aut to porażka. No ale za jakiś czas trochę przybyło aut i zorganizowano paradę.... do Żnina. A tam ludzie z drugiego zlotu. Co w sumie stanowiło już dość zauważalną liczbę pojazdów.
Niestety pogoda się zepsuła, zrobiło się strasznie zimno.
Fajnie że pojawił się Marcin z Malborka, którego poznałem w zeszłym roku jako właściciela Buick LeSabre '63. W tym roku z nowym-starym samochodem - Buick Estate Wagon '96.
Była i przejażdżka i kilka piwek. 
















czwartek, 18 maja 2017

A/C doesn't work :(

95300 km

W końcu zrobiło się ciepło, baaa.... nawet gorąco.
Musiałem gdzieś jechać Cadillaciem. Chciałem włączyć klimatyzację a tu nic. Kompresor ani drgnie.
Obawiam się że gdzieś nastąpił wyciek czynnika. W zeszłym roku przy okazji montażu tylnego parownika do czynnika został dodany kontrast, więc może pomoże to szybciej stwierdzić miejsce wycieku.
Dzwoniłem do Filipa, jak zwykle ma dużo pracy ale mam zadzwonić jutro, może uda mu się mnie gdzieś wepchnąć. Nie czekając już na niego, zadzwoniłem do polecanego przez kogoś serwisu klimatyzacji na Smoleńskiej.
Facet z gadki wydaje się wiedzieć o czym mówi. Terminy na pewno nie na wczoraj. Muszę czekać do przyszłego tygodnia. Grunt że robi klimę, naprawia przewody, ewent sprężarki (odpukać).
Filipa zostawię sobie do prac czysto mechanicznych. Dam szansę innym w dziedzinie klimy. 
Przede wszystkim trzeba zdiagnozować, czemu nie działa.