wtorek, 1 czerwca 2021

Nothing new, almost..

 110830 km


Długo nie było wpisu. Ale tez nic specjalnego się nie dzieje (prawie). Samochodem od czasu do czasu gdzieś jeżdżę. Ostatnio po wypadzie nad morze postawiłem samochód na podjeździe i patrzę, pod tylnym mostem plamka. Patrzę bliżej, rzeczywiście. Z mostu kapał olej, troszeczkę. Uszczelniacz przepuszcza, tak sądzę.



Będę musiał zająć się tym przed wyjazdem wakacyjnym. W tym roku na Hradecką nie jedziemy :(. Ale za to w planach Mazury z rowerami.
A propos, ostatnio moje zajęcie zakradł mój nowy dupowóz :) Otóż sprawiłem sobie szosę. Piękną, wymarzoną i szybką.



A on też potrafi drenować portfel ;) Szczególnie jeśli chodzi o dodatki i wyposażenie.