Silverado City jako miejsce imprezy doskonale się do tego nadawało. Inscenizacja rodem z dzikiego zachodu, klimat kojarzący mi się z Kansas, mnóstwo miłośników amerykańskiej motoryzacji jak i mnóstwo aut zza wielkiej wody oraz luz, którego wręcz wymagał organizator zamieszania, Marek Amcar, wszystko to sprawiło że przez ten weekend naprawdę fajnie się bawiliśmy.
Były inscenizacje z życia w miasteczku na dzikim zachodzie, konkursy dla uczestników zlotu, parada samochodów, jedzenie, picie. Nie było kiedy się nudzić.
tutaj film z parady: youtube
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz