wtorek, 15 sierpnia 2017

IV American Dream Car Show - Łeba 2017

96068 km

Zrealizowaliśmy wyjazd na zlot samochodów do Łeby. Chciałem być na tym zlocie, bo miejscówa fajna, nie jest daleko, miało być kilka fajnych fur i zgadaliśmy się z Marcinem od buicka Roadmastera że się tu spotkamy. Wyjechaliśmy w sobotę później niż wstępnie planowaliśmy a to dlatego że prądu nie było wieczorem dnia poprzedniego. Nad Polską przeszłą mega burza, o Bydgoszcz zahaczyła też ( szkód większych nie wyrządzając) . Nie mogliśmy się spakować w piątek i robiliśmy to w pośpiechu w sobotę. Ale przed 9tą ruszyliśmy. Od Tucholi było można zobaczyć skalę zniszczeń wyrządzonych przez bow echo. Im dalej tym gorzej. Chojnice, całe Kaszuby, Kościerzyna. Tam lasy przestały istnieć, zostały same kikuty. Kilka razy strażacy lub policja zamykali drogę bo była nieprzejezdna i trzeba było szukać objazdu 

 Spakowani tylko na jedną noc pod namiotem :)


Skutki bow echo
Dojechaliśmy do Łeby około 15ej. Późno, ale to nic. Szybko rozstawiłem namiot i zabrałem się z Marcinem jego Buickiem na paradę. Po paradzie trochę chodzenia, oglądania i wieczorem koncert TheBill'a. Fajnie było ich usłyszeć na żywo.
Noc minęła dobrze. W niedzielę od rana padało i było brzydko. Większość szybko odjechała, my wyjechaliśmy około południa.
Spalanie 12l/100  nie tak źle. Zrobiliśmy 500km.















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz