piątek, 21 listopada 2014

Poszukiwania

Na amerykańskich samochodach nie znam się jakoś wybitnie. Mam mniej więcej pojęcie. Ogólnie temat motoryzacji jest mi znany z racji wyuczonego zawodu i pasji. Dlatego przy szukaniu tego jedynego zdaję się na siebie. Zresztą już słyszę sceptyczne głosy sprzeciwu taty i innych osób ( czemu amerykański, ile będzie palił, nie ma innych? itp). 
Zgłębiając temat stwierdzam, że SRX jest dość dużo. Wachlarz cenowy mnie zadziwia, bo z jednego rocznika mogą być różnice kilkunastotysięczne.
Nie jestem zbyt naiwny i łatwo można odgadnąć, że większość z wystawionych ma mniej lub bardziej barwną przeszłość. Pytanie tylko jak bardzo sprzedawca kamufluje ten niezręczny szczegół lub na ile będę w stanie wykryć we własnym zakresie.
Nie łudzę się też tym bardziej, że w określonym budżecie mogę mieć starszy rocznik ( ciągle niewiadomej przeszłości ) lub młodszy ale z większym prawdopodobieństwem historii powypadkowej. Dlatego dopuszczam możliwość by auto miało za sobą niemiłą przygodę, byle by nie było zespawane z dwóch czy trzech.
Wykonałem już kilka telefonów z ofert sprzedaży i za każdym razem było coś, co decydowało na "nie".
Szukam dalej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz