niedziela, 30 listopada 2014

...może ten?

Pojawiło się nowe ogłoszenie. Rocznik 2008, pełne możliwe wyposażenie, silnik 3.6 z małym przebiegiem ( nieco ponad 80 tyś km ) i nieskażony gazem. Auto zarejestrowane w Hiszpanii, skąd pochodzi. Cena niepokojąco niska. Pewnie coś z nim nie tak.
Dzwonię do właściciela.
Okazuje się, że facet ma obywatelstwo polskie i hiszpańskie. Auto kupił na licytacji w Hiszpanii. Od razu przyznał, że auto jest powypadkowe ( doceniłem szczerość ) i kupił je dla siebie by jeździć w Hiszpanii.
Auto jest teraz zrobione. Zaoferował się, że prześle zdjęcia sprzed wypadku.
Mimo, że nie lubię się napalać jak dziecko, wewnętrznie jednak czuję lekkie podniecenie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz