Demontaż zderzaka poszedł dość sprawnie, bo robiłem to już drugi raz. Trzeba zdemontować oba tylne nadkola by dostać się do śrub ( po jednej z każdej strony) mocujących zderzak z błotnikiem.
Dostęp po zdjęciu nadkoli jest łatwy, bo śruby są zaraz przy kole.
Potem proponuję odkręcić 4 śruby, do których dostęp jest po zdjęciu plastiku osłaniającego próg załadunkowy bagażnika.
Gdy te rzeczy mamy zrobione wystarczy zderzak wyczepić z zatrzasków (ślizgów). I tu właśnie jest problem, bo z reguły w tym momencie dochodzi do wyłamania uszu w zderzaku. Ślizgi mają zatrzaski w które wchodzą po cztery uszy z każdej strony.
Mi przy zdejmowaniu popękały po dwa z obu stron.
Od razu pojechałem do spawania plastików, by jeszcze na dzisiaj mi zrobili.
Kiedy miałem już zdjęty zderzak, zdemontowałem czujniki parkowania i wiązkę. Wszystko posprawdzałem, poczyściłem, popsikałem sprayem do złączeń elektrycznych i...bez skutku. Czujniki nadal nie działają i nadal pozostaje komunikat Service Park Assist. :/
Naprawiony zderzak odebrałem popołudniu (koszt 30zł)
Zatem nie zamontuję zderzaka, i pojadę do Filipa by chłopaki mieli już wygodny dostęp i by po raz kolejny nie trzeba było wyłamywać uszu.
Tutaj suszyłem kostkę elektryczną
Ślizg na który trzeba uważać przy demontażu zderzaka
Otwór śruby, którą trzeba odkręcić
Uszy zderzaka-już naprawione
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz