piątek, 24 marca 2017

Parking Sensor Assist - kolejne podejście

Skorzystałem dziś z pięknej wiosennej pogody i postanowiłem zdemontować tylny zderzak by dotrzeć do wiązki czujników parkowania.
Demontaż zderzaka poszedł dość sprawnie, bo robiłem to już drugi raz. Trzeba zdemontować oba tylne nadkola by dostać się do śrub ( po jednej z każdej strony) mocujących zderzak z błotnikiem.
Dostęp po zdjęciu nadkoli jest łatwy, bo śruby są zaraz przy kole.
Potem proponuję odkręcić 4 śruby, do których dostęp jest po zdjęciu plastiku osłaniającego próg załadunkowy bagażnika.
Gdy te rzeczy mamy zrobione wystarczy zderzak wyczepić z zatrzasków (ślizgów). I tu właśnie jest problem, bo z reguły w tym momencie dochodzi do wyłamania uszu w zderzaku. Ślizgi mają zatrzaski w które wchodzą po cztery uszy z każdej strony.
Mi przy zdejmowaniu popękały po dwa z obu stron.
Od razu pojechałem do spawania plastików, by jeszcze na dzisiaj mi zrobili.

Kiedy miałem już zdjęty zderzak, zdemontowałem czujniki parkowania i wiązkę. Wszystko posprawdzałem, poczyściłem, popsikałem sprayem do złączeń elektrycznych i...bez skutku. Czujniki nadal nie działają i nadal pozostaje komunikat Service Park Assist. :/

Naprawiony zderzak odebrałem popołudniu (koszt 30zł)

Zatem nie zamontuję zderzaka, i pojadę do Filipa by chłopaki mieli już wygodny dostęp i by po raz kolejny nie trzeba było wyłamywać uszu.




Tutaj suszyłem kostkę elektryczną

Ślizg na który trzeba uważać przy demontażu zderzaka

Otwór śruby, którą trzeba odkręcić

Uszy zderzaka-już naprawione




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz