98894 km
Wideo demontaż tarcz i zacisków
Wideo czyszczenie przed malowaniem
Dzisiaj kolejna część relacji.
Demontaż zacisków i tarcz tylnych.
Odkręcenie korpusu zacisku od jarzma było dość łatwe. Trzymał się na dwóch śrubach 13, te nie były zaśniedziałe i puściły łatwo.
Tylne jarzma trzymają się na dwóch śrubach 18. Ich odkręcenie wymagało użycia dużej siły. Gwinty zabezpieczał zastosowany czerwony klej do gwintów. W końcu puściły ale juz bałem się że zerwę grzechotkę, którą odkręcałem.
Sama tarcza przykręcona jedna śrubka Torx 30. Poszło łatwo i sama tarcza dała się zdjąć bez oporu.
Przednie zaciski.
Znowu; korpus do jarzma zamocowany przez dwie śruby 13, które się nie opierały mocno i puściły. Dwie 18tki trzymające jarzmo wymagały więcej siły ale mniej niz z tyłu. Nie zauważyłem by był użyty klej zabezpieczający gwint.
Zużycie klocków znaczne, zbliżały się do wysokości blaszki.
Miałem mały problem z wciśnięciem tłoczka w tylnym prawym zacisku. Nie dałem rady skręcac moim ściskiem stolarskim, a potrzeba było go wcisnąć jeszcze jakieś 3 mm. Pojechałem do leroy po zacisk stolarski, przy okazji kupiłem tuleje do zgrzewarki które ze swoją średnicą pomogły w ściskaniu tłoczka. Mój patent :)
Z nowym ściskiem i tulejami poszło od razu. Wcisnął się bez problemu. Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że będzie z tym tłoczkiem problem później. Przycinał się po założeniu nowych tarcz i klocków. Tutaj o tym jest.
Czyszczenie za pomocą szczotki drucianej i zmycie preparatem do odtłuszczania hamulców. Na koniec jeszcze użyłem zmywacza silikonowego do odtłuszczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz