98926 km
Tak jak zapowiadałem niedawno, wczoraj Caddi miał przyjemność zawieźć na ślub kolejną młodą parę. Tym razem Beata i Filip.
Było bez strojenia auta, bo zdaniem Panny Młodej " taki elegancki samochód nie potrzebuje dodatków" :)
Upał około 30 stopni, klima wręcz mroziła, samochód długo był nie wyłączany na postoju by Panna Młoda nie spłynęła makijażem ;)
Apropos Panny Młodej; jedna niemiła sytuacja. Za bardzo nabłyszczone opony pobrudziły suknię P.Młodej. I to przed wyjazdem do kościoła :( Nie dało się wyczyścić, suknia pozostała brudna.
Chyba nauczka na przyszłość by nie przesadzać z nabłyszczaniem, albo ostrzegać o niebezpieczeństwie pobrudzenia.
Apropos Panny Młodej; jedna niemiła sytuacja. Za bardzo nabłyszczone opony pobrudziły suknię P.Młodej. I to przed wyjazdem do kościoła :( Nie dało się wyczyścić, suknia pozostała brudna.
Chyba nauczka na przyszłość by nie przesadzać z nabłyszczaniem, albo ostrzegać o niebezpieczeństwie pobrudzenia.
Fajnie, że rozrusznik zrobiony bo przy tych odpalaniach w tej temperaturze byłoby nie fajnie.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz