Obejrzeliśmy zdjęcia sprzed wypadku. Wygląda na to jakby wpadł na barierki. Lewy bok pokiereszowany, trochę tył. Nie wyglądał dobrze ale według mojego przekonania i wiedzy, ważne jest to, że szkielet nadwozia i główne elementy konstrukcyjne nie dostały i nie były przemieszczone ( czyli podłużnice, słupki, progi ). Poszycia zewnętrzne i plastiki karoserii oraz wahacze, które są aluminiowe zostały uszkodzone.
Z należytą uwagą analizuję zdjęcia.
Facet telefonicznie zapewnia, że wszystko jest zrobione dobrze bo robił dla siebie. Był na ustawieniu geometrii i zawieszenie jest zestrojone.
Po cichu coraz bardziej się napalam, starając się tego nie uzewnętrzniać.
Długo tak nie wytrzymałem i wkrótce zaczynam Kasię przekonywać co do zakupu. Wątpię czy Kasia sama z siebie by wpadła na pomysł kupna Cadillaca ( wątpię :)) jednak w tym wypadku nie opierała się dużo. Zatem podjęliśmy decyzję, że pojedziemy go obejrzeć i jak wszystko będzie dobrze to kupimy :)
Jutro dzwonię do właściciela
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz