Z niecierpliwością czekałem na koniec tygodnia. Planowałem już kolejność dalszych prac nad autem. Zastanawiałem się gdzie się wybierzemy na dłuższą przejażdżkę.
Filipowi nie zamierzałem przeszkadzać i dzwonić z pytaniami jak postęp prac. Miałem natomiast kontakt z Szymonem z Elbląga i wiedziałem, że rozrząd Filip dostał w piątek.
Oczami wyobraźni widziałem jak w piątkowe popołudnie, podczas gdy ja jem spokojnie obiad, Filip z rękoma w smarach po pachy składa mozolnie auto, dobierając z namaszczeniem odpowiednie momenty dokręcania śrubki za śrubką. A może jeszcze będzie mieć czas na poniklowanie wszystkich ? :)
Sobotnie przedpołudnie. Dzwoni Filip! -,, panie Pawle, jest problem" Fu#@k, nieźle zaczął.
-,,rozrząd pasuje, złożyłem. Natomiast nie pasuje ułożenie wałków (krzywek względem wypadania zapłonu - przyp.) w jednej głowicy. A jeśli ustawię krzywki i płetwę na wałkach, to przestawia się ułożenie znaków rozrządu"...
Zdjęła mnie informacja. Nagle cała moja piramida planów zdematerializowała się w sekundę.
Skończyło się na tym, że Filip potrzebuje kilka dni, by się nad problemem zastanowić i wysnuć jakieś przypuszczenia. Auta nawet nie próbował odpalać, by nie spowodować mechanicznej destrukcji silnika.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz