Od 23 grudnia samochód nie odpala. Spróbowałem jeszcze dzień później, czyli w Wigilię i nic. Spróbowałem dzisiaj, ponad tydzień później i nic :(
Już wiem, że bez lawety się nie obędzie i trzeba poszukać mechanika, który będzie wiedział za co się zabrać.
...a miało być tak fajnie :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz