Niesamowite! Doczekałem się.
Około południa zadzwonił telefon. Filip: ,,Panie Pawle, nooo..." - ciągnie powoli ,,wszystko gra. Samochód odpalił i pracuje dobrze" Innej opcji nie brałem pod uwagę :). No bo jeśli nie zadziałało by po zamontowaniu tego zakupionego zestawu wałków to ja już nie wiem jaka inna możliwość. MUSIAŁO ZADZIAŁAĆ.
Po streszczeniu szczegółów i zdaniu relacji z naprawy poinformował mnie, że jeszcze działa z wykasowaniem błędów w aucie oraz coś jest nie tak z akumulatorem.
No to kolejny blef Piotra. Zapewniał przy zakupie auta, że akumulator był niedawno wymieniony na nowy.
Pojechałem do Filipa. Akumulator za każdym razem odpalenia samochodu trzeba doładowywać bo nie trzyma prądu i przez to nie można wykasować błędów ponieważ za każdym razem po odpaleniu pojawiają się nowe. Potrzebny nowy akumulator.
Zatem już się nie łudzę, że dzisiaj odbierzemy Cadillaca. Trzeba jeszcze poszukać akumulatora, co też niezwłocznie zacząłem robić.
Wcale nie taka prosta sprawa. Akumulator jest nietypowy; niski, z lewym plusem, bieguny z przodu, o dość dużej pojemności. Żaden sklep nie ma na stanie :(
Tzn. jakiś ma ale już dziś nie wyśle bo jest za późno.
Jutro jeszcze spróbuję poszukać na miejscu a jak nie będzie, to jeszcze kolejny dzień czekania na akumulator...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz