87884 km
Już w nowym domu. Urządzamy się i przystosowujemy go pod nas.
Ubolewam bardzo, bo póki co nie ma garażu lub nawet wiaty samochodowej ani nawet utwardzonego podjazdu.
Przyjdzie na to poczekać do wiosny co najmniej.
Chciałem polepszyć i kupiłem namiot ogrodowy. Taki duży aby zmieścił się samochód. Rozstawiłem go obok domu. obciążyłem nogi cegłami by byle wiatr go nie zwiał.
Pech chciał że od razu pierwszej nocy była wichura. Wiało porządnie. Caddy zaparkowany pod namiotem. Cegły nie pomogły. Namiotem tarmosiło , cegły się zerwały, część namiotu wichury nie przetrwała i połamane elementy uderzały o karoserię. Jak to rano zobaczyłem to nogi mi się ugięły.
Po świętach pojechałem do lakiernika i za 100zł przepolerował porysowane elementy karoserii.
Efekt mnie zadowolił i chyba nic więcej nie da się zrobić. Praktycznie nie widać śladu, no może oprócz wytłoczenia wokół tylnej szyby.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz